Babskie szkolenie z doskonalenia umiejętności jazdy samochodem – 16 listopada 2014 - Off-fear

Przejdź do treści

Menu główne:

Relacje

Babskie szkolenie 4x4 – 16 listopada 2014

Zgodnie z zapowiedzią i obietnicami - było bez ciśnienia, bez pośpiechu i na wesoło.

Dziewczyny, dziękujemy Wam za wspólnie spędzony dzień, waszą energię, radość i odwagę.

Jeśli nie widzisz filmu, wklej link: https://www.youtube.com/watch?v=jBjT0SaYxpY&feature=youtu.be

Po szkoleniu Monika napisała do nas:

"Cześć!
Bardzo się cieszę, że wybrałam się z Tobą na tą off-roadową niedzielę.
Było to dla mnie drugie podejście do jazdy w terenie ale tym razem zdecydowanie łagodniejsze, bez ciśnienia i pośpieszania. Wszystko w swoim czasie.
Z czasem oswoiłam tą maszynę i poczułam się w niej zupełnie bezpiecznie, pokonując przeszkody, których wcześniej sama nie odważyłabym się przejechać!
Strachu było sporo ale radość z pokonywania ich była zdecydowanie większa! Nie sądziłam, że ja tak potrafię  ;)
Po drżących rękach pozostała satysfakcja, że ja tez mogę!
A następnym razem będzie jeszcze lepiej, bo mam nad czym pracować i chcę więcej!

Monika"

Alicja Rudnicka napisała na prowadonym przez siebie fan page - Szpilki po godzinach

"Dziewczyny, kilka dni temu polecałam Wam szkolenie Off-fear "Babskie szkolenie 4x4". Chciałam podzielić się z Wami wrażeniami, bo jest czym

Na co dzień nie prowadzę samochodu z kilku względów:
1. Boję się dużego ruchu/tego, że nie jestem dobrym kierowcą/że nie poradzę sobie z trudnymi sytuacjami na drodze/itp
2. Mam "autobus" w garażu, który powoduje, że mój zapał do jazdy samochodem gaśnie za każdym razem jak tylko pomyślę, że miałabym prowadzić tak duże auto.
3. Wmawiam sobie, że nie jest mi to tak bardzo potrzebne na co dzień..

W codziennym zabieganiu nie miałam czasu się tym zająć (a już na pewno nie miałam ochoty ;)). Gdy dostałam zaproszenie na babski off-road w pierwszej chwili pomyślałam, że to nie dla mnie, ale po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że TO JEST WŁAŚNIE TEN MOMENT. Ta chwila, żeby wziąć byka za rogi i spróbować pokonać swoje ograniczenia. Doszłam do wniosku, że jeśli uda mi się jeździć takim samochodem przez cały dzień, inne, wymienione wyżej zahamowania przestaną mieć znaczenie. I MIAŁAM RACJĘ! Po szkoleniu mam ochotę jeździć dalej, strach w większości minął i wdrażam w życie projekt pt "oswajanie autobusu z garażu"!

Przez cały dzień pokonywałam swoje ograniczenia i lęki, nie tylko te wymienione wyżej. Okazało się, że małej kobiecie ogromną satysfakcję daje pokonywanie górek i dołków, siedząc za kierownicą dużego samochodu, którego ani nie zna, ani nie lubi. Okazało się również, że jeżdżę lepiej niż mi się wydawało i że nauka jazdy w takich warunkach, to rewelacyjna przygoda! Świetne towarzystwo, cierpliwi trenerzy i grochówka na świeżym powietrzu sprawiły, że dzień zleciał szybko, a zabawa była przednia!

Polecam każdej z Was takie przeżycia! Wiem, że Beata Jakubowska (organizatorka i świetna nauczycielka :)) organizować będzie kolejne szkolenia, tym razem z podziałem na poziom podstawowy i zaawansowany (dla tych, które naprawdę chcą poszaleć, bo za kierownicą czują się pewnie).

Podziękowania dla Beaty Jakubowskiej za organizację i całej ekipy!

Pozdrawiam Was serdecznie!
Alicja"

A oto opinia, którą dostaliśmy od drugiej Alicji

"Off-road to dla mnie ekscytująca przygoda. W końcu bez zbędnych ceregieli mogłam nacisnąć pedał gazu, przejechać przez wszelkie nierówności terenu, bez stresu, że ewentualnie mogłabym zarysować lakierek. I do tego,  szkolenie, które przypomina jak samochód powinien właściwie reagować podczas manewrów. Dla mnie zmiana auta – na coś tak dużego i ciężkiego, utemperowało moje zapędy rajdowca,  pokazując jak owa przesiadka odbija się na umiejętnościach kierowcy. Bardzo się cieszę, że była to wyprawa kobietek – która nie lubi jazdy z facetami, z pewnością zrozumie dlaczego J

Niewątpliwie, była to świetna zabawa, którą chciałabym powtórzyć.  
Alicja
"

 
Copyright 2015. All rights reserved.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego